Dlaczego szczęściarze mają farta, a pechowcy pecha?

Idziesz sobie przez miasto, nagle patrzysz, a tu na chodniku leży 100zł. „Ale fart” – myślisz. Czemu jednym przydarzają się same dobre rzeczy, a inni mają niesamowitego pecha? Odpowiedź tkwi w naszych głowach.piatek13

 Ludzie, którzy myślą o sobie, że są szczęściarzami przyjmują otwartą postawę wobec otoczenia – rozglądają się na boki, są czujni, szukają szans, ponieważ myślą, że tuż za rogiem czeka na nich coś dobrego. Dzięki temu mają większe szanse na dostrzeżenie okazji (np. tej leżącej  na chodniku stówy).

Ludzie, którzy myślą o sobie, że są pechowcami przyjmują zamkniętą postawę wobec otoczenia – ograniczają swoje pole widzenia do minimum, ponieważ myślą, że wszystko może być potencjalnym niebezpieczeństwem. Wolą patrzeć pod nogi, żeby się przypadkiem pechowo nie potknąć (ciekawe ile razy zdarzyło mi się w ten sposób przejść „obojętnie” obok leżącej na chodniku stówki?)

Ludzie z natury chcą być konsekwentni. Jeśli mamy jakieś przekonanie, to nasz umysł będzie tak filtrował rzeczywistość, żeby je potwierdzić w naszej głowie. Załóżmy, że w ciągu roku spotkało nas 100 sytuacji pechowych i 100 sytuacji, w których mieliśmy szczęście. Jeśli myślimy o sobie, że jesteśmy szczęściarzami, to nasz umysł zapamięta np. 80 sytuacji fartownych i tylko 20 pechowych, zapominając resztę, jakby się nigdy nie wydarzyły. W ten sposób będziemy myśleli, że mamy  szczęście 4 razy częściej niż pecha.

Dodatkowo szczęściarze  cechują się bardziej pozytywnym nastawieniem niż pechowcy. Dzięki temu, kiedy spotka ich coś pechowego bagatelizują to i szybko zapominają, gloryfikując jednocześnie każde szczęśliwe wydarzenie (nawet to najmniejsze).  Są wdzięczni za każde dobro, które ich spotyka. Pechowcy natomiast ciągle marudzą, zwracają uwagę tylko na złe sytuacje, a jeśli przydarzy im się coś dobrego, to szybko o tym zapominają na rzecz jeszcze większego marudzenia.

Szczęściarze są zazwyczaj nastawieni na osiąganie, dążenie do czegoś. Myślą o rozwiązaniach problemów. Pechowcy zazwyczaj myślą tylko o unikaniu złych rzeczy. Często ich frustracja sprawia, że zamiast szukać rozwiązania sami stają się problemem. Najgorzej wkurzający są ludzie, którzy przerzucają odpowiedzialność za swojego pecha na innych. Jasne, są sytuacje, na które nie mamy wpływu (np. pijany kierowca potrącił osobę, która teraz jeździ na wózku), jednak to tylko od nas zależy, jak na nią zareagujemy, ale to temat do osobnych rozważań.

A wy jak myślicie co jest przyczyną szczęścia i pecha wśród ludzi? Dajcie znać w komentarzach, ponieważ jestem ciekaw waszej opinii.

Reklamy

21 responses to “Dlaczego szczęściarze mają farta, a pechowcy pecha?

    • jeśli będziesz przyciągać szczęście, to będziesz miał szczęście – niby takie proste, a niewiele osób o tym pamięta

    • Zmiana myślenia spowoduje szereg zmian w Twoim zachowaniu, o których wspomniałem w artykule i rozwiązania „same” do Ciebie zaczną przychodzić.

  1. Myślenie i nastawienie to jedno, ale moim zdaniem otoczenie też ma znaczenie. Mam na myśli bliskie osoby, które swoim myśleniem o nas wpływają na nasze szczęście.

    • @silnaemocja
      w jaki sposób Twoim zdaniem bliskie osoby wpływają na to czy mamy szczęście czy nie?

      • Jeżeli ktoś myśli o nas dobrze, życzy nam dobrze (tak szczerze, z głębi serca) to przyciąga do nas dobre i szczęśliwe zdarzenia. A gdy ktoś myśli o nas źle, źle nam życzy, albo roztacza jakieś katastroficzne wizje, co złego może nam się przytrafić, to ściąga na nas takie właśnie zdarzenia.

  2. Rade napisał „a zadaj pytanie księdzu dlaczego jedni mają lepiej w życiu a inni gorzej …ksiądz zapewne odpowie -” bo Bóg tak chciał” to zadaj mu wtedy drugie pytanie A dlaczego Bóg tak chciał ? …czy jest aż takim „chujem” że małemu bezbronnemu wydawało by się dziecku od razu zgotuje los biedaka który trafia na np. rodziców alkoholików itd ? I tutaj się wtedy rodzi taka odpowiedź która jest odpowiedzią na twoje pytanie i zarazem negacją sensu istnienia czegoś takiego jak choćby kościół katolicki i inne pseudo religie a jest to REINKARNCJA ,nic w naszym życiu nie dzieje się z przypadku”

  3. Może coś w tym jest… właśnie zrodziło się w mojej głowie pytanie czy nie można znaleźć analogii ww. sytuacji a stosunkami między ludźmi i ich interakcjami. Jeżeli jesteś nieuprzejmy, niemiły, warczysz na wszystko, to ludzie w ramach mechanizmu obronnego, też przybierają surową minę, mimo, że przed momentem byli w świetnym nastroju. Jeżeli witasz kogoś uśmiechem, szansa na miłe interakcje jest bardzo duża, nawet jeżeli dana osoba nie ma najlepszego dnia. Kiedyś dostałam książkę Sekret… niestety nigdy jej nie poświęciłam dłuższej uwagi ale z tego co pamiętam, chodziło właśnie o to, co wspomniał sekrret. Jeżeli myślisz pozytywnie, przyciągasz dobre emocje i wydarzenia, jeżeli masz pesymistyczne myśli, przyciągasz złe

  4. Generalnie jest w tym dużo racji. Nasze nastawienie powoduje, że nasz mózg inaczej działa, że my lepiej działamy, w związku z czym inni ludzie inaczej nas postrzegają i oni też nas wtedy lepiej traktują, co z kolei jeszcze bardziej podnosi naszą motywację itd. Zostało zresztą zbadane, że nasza kora mózgowa dosłownie przyjmuje mniej informacji, kiedy mamy negatywne nastawienie. Tak więc sam sposób myślenia wpływa na naszą percepcję.

    Natomiast wystrzegam się również myślenia życzeniowego i myślenia magicznego, nazywanych czasem mylnie pozytywnym myśleniem. Cały mechanizm nie polega na tym, że nasze myśli wibrują we wszechświecie i przyciągają dobre rzeczy. Mechanizm jest bardziej naturalny i opisałem go (bardzo uproszczenie co prawda) powyżej. Takie myślenie magiczne jest niebezpieczne, bo ludzie przestają zwracać uwagę na ryzyka i niebezpieczeństwa. Przestają racjonalnie planować, ponieważ sądzą, że samo pozytywne myślenie ich przed tym uchroni. Tymczasem nawet jeśli masz pozytywne nastawienie to powinieneś brać również pod uwagę, ze wszystko może szlag trafić i być na to przygotowanym, mieć zanadrzu jakieś plany awaryjne.

    Ze swojej strony proponuję więc realizm poznawczy + racjonalne planowanie + pozytywne nastawienie do życia, w czym w dużej mierze pozwala filozofia tzw. praktycznego stoicyzmu.

  5. pozytywne nastawienie jest wysoce przereklamowane, bo jak mam być pozytywnie nastawiona do świata, który zsyła na mnie wypadek, chorobę albo inne nieszczęscie na które nie mam zadnego wpływu?

  6. Ja myślę że wszystko ma źródło w przekonaniach i filtrach rzeczywistości, które się aktualizowały bardzo długi czas. Ja obecnie staram się przeskoczyć na drugi biegun. Od pesymistki w optymistkę. Czym więcej uśmiechu w moim życiu tym łatwiej mi utrzymać się na fali. Generalnie jest coraz lepiej i myślę że w końcu przeprogramuję moje przekonania tak jak ja chce, a nie tak jak ukształtowało mnie otoczenie. Pozdrawiam http://www.biblioteczka-samorozwoju.pl

      • Dlaczego propagandą? Myślę, że sam post o tym mówi ale troszkę mniej dosadnie. Ale w sumie jestem obecnie na etapie czytania i wdrażania NLP do życia, także troszkę mogłam przesiąknąć. 🙂

  7. Bardzo pachnie to prawem przyciągania i tym całym niuejdżowskim paplaniem, które jednak wydaje mi się, że ma coś w sobie. Ale nie do końca w formie w jakiej jest to przedstawiane. Albo po prostu jestesmy na zbyt niskim etapie rozwoju duchowego/umyslowego, nie wiem. Są pewne rzeczy zbadane naukowo typu czestoliwosc mysli itp. ale niektore ocieraja sie jednak podobnie jak w religiach o metafizyke, a w konsekwencji nie mozna brac ich za pewnik.

  8. Ja tam całe życie mam pod górę
    Mnie nigdy nic dobrego nie spotyka. Cały czas koncentruje się tylko na tym żeby nie było jeszcze gorzej. I jakoś egzystuje..

  9. Warto być po prostu realistą i pragmatykiem… Warto oznacza pracę nad sobą w tym kierunku. Nie każdy jednak (i nie zawsze nawet jak nabędzie tej umiejętności) będzie umiał się tak zachować w każdej sytuacji. Jesteśmy bowiem jako ludzie standardowo kłębkiem nerwów i zmysłów… Mieć gotowy plan na wszystko wcale bowiem nie oznacza że do tego planu się bezwzględnie zastosujemy.

  10. Pingback: Co jeszcze możesz wlać do Swojej szklanki? | suit your life up·

  11. Pingback: Co jeszcze możesz wlać do swojej szklanki? |·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s