Ta jedna rzecz frustruje ludzi bardziej niż wszystko inne

Najbardziej destruktywnym uczuciem, jakie może odczuwać człowiek jest zazdrość. Bardzo często towarzyszy jej również złość. Bywamy zazdrośni, że ktoś ma więcej pieniędzy niż my, droższe ciuchy, lepszy samochód, więcej szczęścia. Powodów do zazdrości jest  nieskończenie wiele. Ale jeden jest wyjątkowy – frustruje ludzi bardziej, niż wszystkie inne razem wzięte.

femme fatale

Ludzi najbardziej nie wścieka to, że nie mają tego, co Ty. Najbardziej ich zabija to, że mogliby to mieć, a gówno robią, by po to sięgnąć.

Na jednym ze szkoleń Mateusz Grzesiak przytoczył pewną anegdotę: Wyobraź sobie młodą, piękną blondynkę, z nieziemską figurą, ubraną w krótką spódniczkę. Jest lato. Spaceruje po parku w swoich czerwonych szpilkach. Na przeciwko niej idzie małżeństwo. On około czterdziestki, ona dwa-trzy lata młodsza. Kontem oka dostrzega, jak jej mąż ogląda się za blondynką. I widzi, że patrzy na tą obcą kobietę tak, jak kiedyś patrzył na nią przed ślubem. Dostrzega błysk w jego oczach, gdy patrzy na jej seksowne ciało. I zaczyna się robić smutna, bo już od dawna mąż tak na nią nie patrzy…

Potem żona zaczyna odczuwać złość. „Wytapetowana lala” – myśli. Rzuca pod nosem jeszcze kilka niewybrednych epitetów w jej kierunku. Nie dlatego, że z tą młodą, seksowną kobietą jest coś nie tak, ale dlatego, że ta żona dostrzega w niej wszystko to, o czym sama zawsze marzyła. Zawsze chciała mieć boskie ciało, ładną fryzurę i ciuchy. Zawsze chciała się podobać mężowi i sobie.

I martwi się teraz, że jej mąż już tak na nią nie patrzy. Może dlatego, że od kilkunastu lat nie chodzi na siłownię lub biegać… Bo nie trzyma diety i nie dba o sylwetkę… Bo seksowną sukienkę i szpilki zamieniła na szary fartuch matki i gospodyni… Bo przestała o siebie dbać, gdy zaczęła dbać o dom, męża i dzieci… Jednak najgorzej dobija ją fakt, że wie, że może to wszystko mieć, ale nie robi nic, by to osiągnąć.

Bo jest już przecież na to za stara. Ma za dużo obowiązków domowych. Nie ma czasu. Nie ma pieniędzy. Ma za to wiele innych wymówek. I po kilku latach ich powtarzania zaczyna w nie wierzyć. Zaczyna wierzyć, że nie osiągnęła sukcesu, bo założyła rodzinę. Zaczyna wierzyć, że małżeństwo było złym pomysłem. Jest sfrustrowana swoim życiem, mężem, dziećmi. Łatwiej jest przecież obwiniać innych za swoje niepowodzenia, niż przyznać się, że przez lata nie chciało mi się ruszyć tyłka, bo byłem zbyt leniwy. Łatwiej jest przecież nienawidzić kogoś, kto osiągnął sukces, niż samemu wziąć się w garść.

Nie chcesz być przeciętny, bo inaczej by Cię tu nie było i nie czytałbyś tego bloga. Więc jeśli przeszkadza Ci jakaś sytuacja, to po prostu ją zmień. Żyj proaktywnie. Pisz Swój własny scenariusz życia. Weź los w Swoje ręce, ponieważ nic tak nie boli jak myśl, że nie wykorzystało się okazji, gdy była taka szansa. A przede wszystkim napisz w komentarzu jakie sytuacje Ciebie denerwują najbardziej i czy zgadzasz się z tym co napisałem. Jeśli nie, to tym bardziej jestem ciekaw Twojego zdania.

Reklamy

18 responses to “Ta jedna rzecz frustruje ludzi bardziej niż wszystko inne

    • Najgorsze jest to, że często odczuwamy zazdrość wbrew naszej woli, bo ciężko jest z nią walczyć.

      • No to jest jedyna droga. Jeśli nasze poczucie własnej wartości będzie wypływać z zewnątrz i nie będzie uzależnione od żadnych czynników zewnętrznych poradzimy sobie z zazdrością.

  1. Nie wiem, jak to się stało ale przestałem już dawno ludziom zazdrościć. Zabiłem w sobie „cebulę”, która kiedyś kierowała moje wnioski w kierunku oczerniania, kiedyś gdy widziałem gościa z super samochodem tłumaczyłem, że albo złodziej lub synek tatusia. Tudzież inne gorsze. Rzeczywiście te uczucia niszczyły mnie od środka. Od pewnego czasu te uczucia są mi obce. Teraz widząc wspomnianego gościa w super samochodzie zastanawiam się, co ja muszę zrobić by mieć taki pojazd. Czyli w moim przypadku zazdrość stała się kreatywna. Jednak częściej zastanawiam się, czy ja aby potrzebuję takiego samochodu. Wychodzi mi po obliczeniach, że jestem szczęśliwy ze swojego życia, niezależnie od tego, jak bardzo pokręcone ono jest. Dzięki temu odzyskałem spokój i co najważniejsze staram się nie wypuszczać okazji z rąk.

    • Najbardziej w tej wypowiedzi podoba mi się: „Jednak częściej zastanawiam się, czy ja aby potrzebuję takiego samochodu”. Faktycznie często sami nie wiemy co jest dla nas dobre. Pożądamy wielu rzeczy tylko dlatego, że ich komuś zazdrościmy, a nie dlatego, że tego potrzebujemy.

  2. Przeciętność sprawia, że jesteśmy nijacy a to czy zmienimy to na inną jakość zależy od nas i nie ma co obwiniać całego świata, że mamy taką a nie inną sytuację.

    • Masz rację – na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale tylko od nas zależy jak zareagujemy na daną sytuację i czy z każdej porażki wyciągniemy coś dobrego.

  3. A ja nikomu niczego nie zazdroszczę , ba szczerze życzę im jeszcze więcej przyjemności z życia/w życiu , aniżeli sama doświadczyłam, doświadczam 🙂

      • Że my nie znamy tej kobiety dokładnie, nie znamy jej męża, nie znamy ich małżeństwa, nie znamy ich rodziców… Wiemy bardzo mało. Myślę, że Twoja semi – diagnoza może być częściowo trafna, ale wciąż aby wysnuć wnioski potrzebujesz więcej informacji. To co masz to znacznie za mało… Nic nie jest tak proste jak się wydaje…

    • Oczywiście masz rację – ale ja nie stawiam diagnozy. Nie chcę rozwiązywać jej problemów. Po prostu obrazowo na konkretnym przykładzie przedstawiam to, co chcę przekazać, ponieważ taka forma łatwiej trafia do odbiorców niż ogólnikowe rozmyślania. Wolę pisać o konkretach niż uprawiać filozofię.

  4. Właśnie cały fenomen zazdrości zakończyłabym takim samym morałem jak ty: potrafi być destrukcyjna, ale jeśli umiemy, to przekształcimy ją w największy motywator jaki można osiągnąć w życiu 🙂 Pamiętajmy zawsze o tych, którzy są według nas lepsi i zamiast mścić się, że nie jesteśmy tacy, jak oni, przestańmy porównywać i potraktujmy siebie z szacunkiem! 🙂

    • No właśnie to jest jedna z najważniejszych zasad: przestać się porównywać do innych! Każdy z nas dojrzewa i rozwija się we własnym tempie. Jeśli mamy plan, to systematyczną pracą osiągniemy cel. Ale jeśli będziemy porównywać się do innych na zasadzie on osiągnął to w krótszym czasie, to będzie nas ten schemat myślowy demotywował.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s